|
Numer 1 – debiut, mało doskonały, ale pierwsze koty za płoty. Dwa razy
praktycznie straciliśmy materiał z kompa, ale wreszcie się udało. Od
początku naszym znakiem rozpoznawczym stają się w przeważającej części
rozmowy toczone na żywca, umieszczanie własnoręcznie zrobionych fotek
oraz gros relacji z koncertów zarówno z kraju, jak i innych części
Europy. Podobnie, jak i to, że zawsze na okładce mamy specjalnie dla
nas wykonaną grafikę, a nie jakieś tam zdjęcie ściągnięte z netu. Głos
dali: FERMENTO, DAMNABLE, VADER (obszerny wywiad z Docentem – R.I.P.),
SEPSISM, PSYCHONEUROSIS, SQUASH BOWELS, VOMIT REMNANTS, DEEDS OF
FLESH, NEUROPATHIA, KRABATHOR, POSEYDON, CEREBRAL TURBULENCY, TOTAL
FUCKING DESTRUCTION, niemało recenzji i relacji, specyficzny program
telewizyjny, pseudoartykulik o chlaniu – „Film mi się urwał, czyli
poradnik smakosza”, komiksy i graficzki oraz newsy – czyli „Smrody
znad wody”.
„…była jakaś taka akcja, że poginęły ręczniki z hotelu (S’thras’ydło
1990r. – Marcin) z pokoju i nas potem, kurwa wzywali na komendę z tego
powodu. Człowieku, przecież to jakaś kompletna paranoja. Przesłuchanie
wyglądało tak, że Stefan za biurkiem pytał się: jak to tam było? Ilu
was było? Kto się nachlał? Gdzie te ręczniki zginęły? I kto podpalił
firanki?...” – Docent (VADER)
Wyprzedany
Numer 2 – lepszy od „jedynki” pod względem wizualnym i merytorycznym,
chociaż daleki od doskonałości. Tym niemniej uczymy się na błędach i
wygląda to już nie tak tragicznie. Pojawiły się pewne zarzuty o
okładkę, ale dokładnie o to nam chodziło, żeby zwrócić uwagę na pewien
problem – sami oceńcie jaki. Wzięliśmy na spytki: OBSCENITY, AZARATH,
SEVERE TORTURE, MACABRE, BROKEN HOPE, MALEDICTION (Pol), HATE PLOW,
SPINELESS, DISGORGE (Mex), EPITOME, GROSSMEMBER, BRAQUEMARD,
AGATHOCLES, MASTECTOMIA, SCURVY, DARK LEGION, MACHETAZO, MALEVOLENT
CREATION, Mad Lion Records Jeszcze więcej recek niż poprzednio, humor
rysunkowy, list od pewnej mrocznej białogłowy, kolejna część programu
TV, raport ze sztokholmskiej sceny podziemnej autorstwa Johana ze
SCURVY, artykuł o patologiach naszej sceny, spora liczba relacji z
gigów (m.in. OEF 2001, Brutal Assault 2001, Open Hell) oraz
opowiadanie „Przygody Tomka Slayera”.
„…Kurwa, wyjebałem najebany całą ścianę w klubie (niedoszły koncert
AGATHOCLES w Czechach – Marcin) do którego się wjebaliśmy, totalny
rozpierdol – odbiła mi taka palma, że poczułem się jak bóg
zniszczenia! Ciskałem sprzętami po ścianach, plułem, lałem itd. A
potem pobiłem i ocharałem paru gliniarzy…” – Daniel (GROSSMEMBER).
Wyprzedany
Numer 3 – zdecydowanie najgrubszy i przełomowy. Wygląd oraz strona
tekstowa na dość wysokim poziomie (stąd dobre recenzje jakie
otrzymaliśmy). Z minusów należy wymienić miejscami słabszą
rozdzielczość. Ostatni numer, który wydaliśmy w formacie ksero. Na
kanał zabraliśmy do przeglądu: ABSCESS, SANITYS DAWN, HAEMORRHAGE,
EXHUMED, BEHEADED, REGURGITATE, DAMNATION, KRISIUN, CATASTROPHIC,
KATAKLYSM, INHUME, SOILS OF FATE, SINISTER, DISKORD, TEHACE,
BRODEQUIN, DEEDS OF FLESH, DISGORGE (USA), PYAEMIA, DISAVOWED,
MALIGNANCY, DAMNABLE, GRAVE. Ponadto ponad 200 recenzji (muza i ziny),
artykuły: „Obowiązki wojownika”, „Pure Fu…nny Black Metal” (foto
story), „Metal(owce) z Empik-a”, „Byłem blackowcem, jestem
grindowcem”, z cyklu „Pooglądaj ze mną mamo” – „Cannibal Ferox”, opisy
kolejnych wyjazdów (FTC 2002, OEF 2002, sporo pomniejszych).
„… Eric jest niezmiernie utalentowanym gitarzystą, który nie chciał
grać koncertów nawalony, byle jak - przejmował się wszystkim. A
ABSCESS zaczynało właśnie jako hybryda punk, brutal noise. Ale rzecz
jasna, ja jestem również niezmiernie utalentowanym gitarzystą, ale
takim, który nie może się wprost doczekać, kiedy się nawali…” – Danny
Coralles (ABSCESS).
„…zabiłem ją i pochowałem 60 km za miastem i nie ma mowy, żeby gliny
ją znalazły. Nocami ją wykopuję i walę w tyłek…” (Joost z INHUME o
byłej dziewczynie).
Wyprzedany
Numer 4 – pierwszy numer wykonany w drukarni, trochę cieńszy, ale
generalnie jesteśmy niego zadowoleni, chociaż mogłoby być lepiej.
Czcionka była bardzo malutka, bo musieliśmy zmieścić sporo materiałów.
Znowu były spore problemy z dyskiem, część stuffu trzeba było
odtworzyć ponownie na kilka dni przed oddaniem do druku. Mieliśmy
nawet przez jakiś czas ochotę olania wszystkiego ciepłym moczem.
Zeznali: DEAD INFECTION, MONSTROSITY, COCK AND BALL TORTURE, INTERNAL
SUFFERING, MASTIC SCUM, DISMEMBER, MURDER SQUAD, CEPHALIC CARNAGE,
ROTTENNESS, PATOLOGICUM, BILE, SCURVY, NEUROPATHIA, RZEŹNIA,
INFATUATION OF DEATH, Szkieletor (ex FUCKIN BITCH’ ZINE) – wywiad
autorstwa Necrofuckera (ex DAILY HORROR’ ZINE). Po raz pierwszy nie
było smrodów (newsów), ale za to zamieściliśmy materiały, które miały
się znaleźć w DAILY HORROR’ZINE, a które to z przyczyn losowych nie
mogły się ukazać, podobnie jak cały planowany trzeci numer, a były to
– artykuły „Under Jolly Roger” (o tzw. piractwie płytowym), „Fenomen
Karola, czyli jak zostać kultowym pismakiem”, „Szykowny lump lub
obrazoburczy pijak” (rzecz o Bukowskim), „Nasi w Norbid Noizz” i
„Wielkie Sprzątanie”. Poza tym nasze wypociny; „Rzygi na komisariacie…
czyli jak pojechaliśmy na VADERA”, „Satanic sluts”, „Metal guru w
wersji tele”, „White Power”. Znowu grubo ponad 200 recenzji, do czego
już zdążyliśmy Was przyzwyczaić, jak i do opisów objazdówek (Polska,
Niemcy, Czechy).
„...wiesz co, w Pepsi-Coli byśmy chcieli naszą płytę wydać. Michael
Jackson występowałby z nami na scenie, człowiek-guma i kobieta z
brodą...” – Piotr (PATOLOGICUM).
„... zareklamuję swą nową działalność, jest to swatka telefoniczna.
Wystarczy zadzwonić pod numer 0 700 666’88 i można osobiście pogadać z
Satyrem, Fenrizem czy Grishnackiem, którzy wyjawią ci swoje
najskrytsze pragnienia seksualne (...) A ponieważ przeciwieństwa się
ponoć przyciągają, to kojarzymy najczęściej fanów CANNIBAL CORPSE z
fankami BON JOVI. Jeżeli w takiej rodzinie zdarzy się jakiś śmiertelny
wypadek w ciągu 24h od ślubu – pogrzeb robię gratis!...” – Szkieletor.
Dostępny, 5zł + 2zł za przesyłkę
|